Krajobraz miejski São Paulo – graffiti jako ekspresja sztuki ulicy.

Kategoria:
Społeczeństwo
Dodany:
02.12.14 20:50
Lubię:

Graffiti, jako jeden ze środków wyrazu sztuki ulicy, wzbudza dyskusje odnośnie przynależności miasta do ich mieszkańców i ich aktywnego uczestnictwa w kształtowaniu przestrzeni miejskiej. Niejednokrotnie w tym temacie przywołuje się Brazylię, tak ze względu na charakterystyczny styl graffiti oraz uznanych twórców wywodzących się z tego kraju, jak i śmiałe decyzje urbanistyczne związane z uporządkowaniem przestrzeni miejskiej.

Zdjęcie: Fundacja Urban Forms (na zdjęciu brazylijski grafficiarz NUNCA w Łodzi)

Wielkomiejski street art towarzyszył popularnemu w brazylijskich metropoliach stylowi hip-hop, nabierając przy tym specyficznego charakteru. Podobnie jednak jak na całym świecie, brazylijskie graffiti wzbudza kontrowersje i dyskusje na temat wartości sztuki w odniesieniu do oddolnych inicjatyw artystycznych użytkowników przestrzeni publicznych. Rozpoznawalnymi i docenionymi na świecie artystami są bowiem w znakomitej większości ci, którzy swój warsztat doskonalili nielegalnie na ulicach.

Gdy mowa o graffiti, granica pomiędzy wandalizmem a sztuką niejako z założenia jest dość płynna, przez co i przez wielu nierozpoznawalna. Pytani o to rozróżnienie sami artyści podkreślają szczególne osobiste zaangażowanie w tworzenie dzieła i chęć przekazania jakiejś idei. Paulistański twórca Nunca tłumaczy, iż dobre dzieło sztuki wyróżnia się kombinacją wartości estetycznej oraz stopniem zaangażowania artysty w pracę. Dodatkowo, w przypadku graffiti istotnym czynnikiem jest jego umiejętność używania miasta jako medium.[1]

Obecnie artyści uliczni coraz częściej zapraszani są do wystawiania swych dzieł w największych galeriach świata - w muzealnych przestrzeniach a nawet na zewnętrznych ścianach budynku. Tego rodzaju wystawa miała miejsce w 2008 roku w Tate Museum w Londynie. Wówczas to brytyjskie Narodowe Muzeum Sztuki Nowoczesnej udostępniło elewacje swojej siedziby sześciu czołowym przedstawicielom malarstwa wielkoformatowego, by ci równolegle przenieśli swoje projekty na ściany budynku. Wśród zaproszonych artystów znalazło się dwóch przedstawicieli z São Paulo: Os Gemeôs i Nunca. Ci sami twórcy z Brazylii zostali zaproszeni do udziału w unikatowym projekcie Galerii Urban Forms w Łodzi, gdzie ich dzieła znalazły swoje miejsce pośród 36 dotąd zrealizowanych murali wielkoformatowych najznakomitszych artystów z całego świata.

Zdjęcie: Fundacja Urban Forms (graffiti autorstwa NUNCA w Łodzi)

Na co dzień, recenzentami powstałych na ulicach malunków nie są jednak krytycy sztuki. Oceny wartości artystycznej pojawiających się dzieł dokonują pracownicy firm zajmujących się oczyszczaniem miasta. Temat ten stanowił jeden z głównych wątków poruszonych w dokumencie „Cidade Cinza” („Grey City”) wyreżyserowanym przed dwóch Brazylijczyków, Guilherme Valiengo i Marcelo Mesquita[2]. Ta niezależna produkcja, finansowana z funduszy crowdfundingowych była prezentowana w Polsce podczas zeszłorocznego Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Realizowany na przestrzeni sześciu lat dokument zobrazował zachodzące w São Paulo zmiany, od czasu gdy w 2007 roku wprowadzono prawo „czystego miasta” („Lei Cidade Limpa”).

Śmiała decyzja wspieranego przez prefekturę gubernatora miasta Gilberto Kassaba, nakazywała oczyszczenie przestrzeni miejskiej z wszelkich reklam, występując tym samym przeciwko silnemu lobby reklamy zewnętrznej i właścicieli lokali handlowo-usługowych. Zniknięcie z ulic szyldów i bilbordów w jednej z największych na świecie metropolii, spowodowało ogromne zmiany w jej krajobrazie, ukazując nieznośną dla oczu szarzyznę okopconych smogiem elewacji budynków.

Batalia z zaśmieceniem wizualnym, choć z założenia wytoczona przeciwko wszechobecnym reklamom w przestrzeni publicznej, pociągnęła za sobą zmiany legislacyjne odnośnie graffiti, które odtąd miały podlegać jednostce nazwanej Komisją Ochrony Krajobrazu Miejskiego (CPPU, Comissão de Proteção à Paisagem Urbana), a w praktycznym aspekcie, pracownikom firm zajmujących się zamalowywaniem nielegalnego graffiti. Najgłośniejszym konfliktem wynikłym z wprowadzenia niejasnych zasad interpretacji tego prawa, stało się usunięcie dzieła jednych z najznakomitszych artystów wielkoformatowych świata, a przy tym paulistanos (mieszkańców São Paulo): Os Gemeos, Nunca oraz Niny, bohaterów wspomnianego dokumentu.

Podobne sytuacje miały w mieście miejsce wielokrotnie, a zamalowywane bywały również dzieła posiadające wszelkie patronaty i zezwolenia.[3] Sytuacja ta wzbudziła falę debat odnośnie wartości murali w krajobrazie miejskim, a nawet artystycznych manifestów. Za przykład może posłużyć popularny utwór skomponowany przez brazylijską gwiazdę Marisę Monte, poświęcony sprawie zamalowania przekazów niejakiego Życzliwego Proroka (Profeta Gentileza), barwnej postaci Rio de Janeiro, wypisującego na murach swoje przesłania o wzajemnym szacunku i dobroci.[4] Tekst piosenki jest wyrazem sprzeciwu wobec polityki oczyszczania miasta, nie biorącej pod uwagę głosu ulicy.

Pokrewnym i równie kontrowersyjnym zagadnieniem do graffiti jest styl pixação lub pichação, rdzenny dla ulic São Paulo. Przypomina on znane również z polskich murów tagi, które najczęściej są po prostu podpisami własnymi graficiarzy. Ci z São Paulo jednak stworzyli coś w rodzaju swojej własnej „czcionki”, surowej i kanciastej, która stopniowo pokrywała coraz trudniej dostępne części budynków. Napisy, w większym nawet stopniu niż kolorowe murale, wzniecały dyskusje odnośnie tego czy te "autografy" mogą być uznane za sztukę i chronione czy wręcz przeciwnie, szpecą miasto i powinny być przez służby porządkowe usuwane, a ich twórcy ukarani?

Paradoksalnie, nakaz zdjęcia szyldów lokali sprowokował wielu mieszkańców do posłużenia się graffiti i pixação w celu wyróżnienia elewacji swojego przedsięwzięcia na tle szarych murów i oznaczania w ten sposób nie tylko sklepów, ale nawet gabinetów medycznych lub lokali usługowych.[5] W efekcie wzrosła akceptacja tego typu ekspresji, a nawet zakiełkowała współpraca pomiędzy mieszkańcami a twórcami dyskusyjnych napisów. O tym iż styl pixação może być - i coraz częściej jest - podnoszony do rangi sztuki świadczy choćby komercyjny projekt zlecony przez firmę Nike wspomnianemu wcześniej artyście Nunca, który w 2010 roku stworzył limitowaną serię ubrań bazując na wspomnianym motywie. W strojach wystąpiła brazylijska reprezentacja piłki nożnej na Mistrzostwach Świata w 2010 roku. 

Mimo wzrostu przychylności i wsparcia instytucji prywatnych, a nawet samego miasta dla tej formy interwencji artystycznej, założeniem i status quo graffiti jest w dużej mierze działanie poza prawem. Stąd wielu artystów jest przeciwnych jakimkolwiek formom unormowania ich działalności, o czym świadczyć mogą słowa 51-letniego twórcy graffiti Rui Amarala: “Facet, który wykonuje autoryzowany projekt jest artystą plastykiem. Nie jest graficiarzem.”[6]

Graffiti zajmuje szczególne miejsce w przestrzeniach miejskich w Brazylii. Wielkomiejska architektura tego kraju to w dużej mierze drapacze chmur i blokowiska, gdzie graffiti odgrywa rolę humanizowania i oswajania przestrzeni przez samych mieszkańców. Dostrzeżona została również wartość graffiti jako formy aktywizowania młodych do rozwoju artystycznego i wzbudzania wrażliwości na sztukę, która wkracza oddolnie w przestrzeń i współtworzy charakter miast. Co więcej, graffiti jest też środkiem komunikacji sprzyjającym angażowaniu się w życie miasta i tworzenia aktywnego społeczeństwa identyfikującego się z miejscem zamieszkania. Graffiti stanowi część miejskiego folkloru, a jako takie zapewne znajdzie dla siebie należne miejsce w przestrzeni miejskiej.

Monika Ścibor

 

Zdjęcie: Fundacja Urban Forms (graffiti autorstwa NUNCA w Łodzi)