Gościnnie: João Augusto de Castro Neves - Stosunki między Brazylią a USA po aferze szpiegowskiej

Kategoria:
Polityka
Dodany:
12.11.13 02:11
Lubię:
 
João Augusto de Castro Neves – Analityk ds. Ameryki Łacińskiej, doktor z zakresu Nauk Politycznych Uniwersytetu São Paulo. Współpracował z takimi instytucjami, jak Brookings Institution,  Wilson Center for International Scholars, Council on Foreign Relations, Canadian Foundation for the Americas, oraz  Oxford Analytica i  Eurasia Group. Wielokrotnie pojawiał się w międzynarodowych mediach jak Financial Times, The Economist, The Washington Post, Foreign Policy, Business Week, TIME i  Al Jazeera.
 
Dziś zapraszamy do lektury jego artykułu na naszych łamach.
 
 
Długotrwałe spekulacje zakończyły się, kiedy prezydent Dilma Rousseff odwołała swoją październikową wizytę w Stanach Zjednoczonych w związku z informacjami o przechwytywaniu informacji rządowych przez amerykańską agencję bezpieczeństwa narodowego. Decyzja jest znacząca tym bardziej, że planowana wizyta miała być pierwszą od prawie dwudziestu lat.   Celem wizyty miało być polepszenie stosunków między państwami, być może stworzenie podstaw do umów handlowych oraz rozpoczęcie rozmów w sprawie reformy Rady Bezpieczeństwa ONZ. Na razie jednak, politycy w Brasilii i Waszyngtonie zmuszeni są dopilnować aby wystarczająco już trudne brazylijsko amerykańskie stosunki jeszcze się nie pogorszyły.
 
Po pierwsze, sytuacja amerykańskich spółek działających w sektorach strategicznych, czyli w przemyśle obronnym, energetycznym oraz telekomunikacyjnym i IT, znacznie się skomplikowała. Szanse na to, że brazylijskie siły lotnicze zakupią samoloty bojowe marki Boeing istotnie zmalały. W sektorze energetycznym, liczące się amerykańskie spółki naftowe zdecydowały o wycofaniu się z pierwszej rundy branżowego przetargu, w głównej mierze w obawie przed aferą polityczną w razie wygrania zlecenia. W końcu to Petrobras (największa brazylijska spółka naftowa) był jednym z obserwowanych przez NSA przedsiębiorstw (chociaż w tym przypadku mogło też chodzić o wewnętrzne regulacje sektora naftowego).
 
Branżą która najbardziej odczuje skutki skandalu będzie najprawdopodobniej telekomunikacja i IT. Ujawnienie amerykańskich działań zmobilizowało rząd Brazylii do przegłosowania przepisów regulujących krajową cyberprzestrzeń oraz zmuszających firmy brazylijskie do przechowywania danych o użytkownikach wewnątrz kraju (nowe prawo nie zabrania jednak przechowywania kopii danych za granicą). Dzięki takiej strategii, rząd odniósłby na tym froncie polityczne zwycięstwo i zyskałby też prawo do używania danych użytkowników jako dowódów w sądzie. Mimo że wszystkich, którzy liczyli na ocieplenie brazylijsko-amerykańskich stosunków spotkał zawód, pocieszeniem może być fakt iż nie zapowiada się aby nacjonalistyczne nastroje w Brasilii miały przerodzić się w otwarty konflikt handlowy. W nabliższym czasie nie przewiduje się większych politycznych posunięć. Co więcej wygląda na to, że zwiększone napięcie nie będzie miało wpływu na toczące się rozmowy o charakterze biznesowym (np. na temat wiz i współpracy w kwestiach podatkowych). W większości tego rodzaju spraw, negocjacje toczą się w trybie raczej administracyjnym, niezależnie od polityki prezydenta.  
 
Co najważniejsze, to wspólne interesy amerykańskich spółek działających w Brazylii i brazylijskich obecnych w Stanach nadawać będą ton większości rozmów gospodarczych.   Do tego czasu, obydwie strony mogą wiele stracić. Dla administracji Obamy, bliższe stosunki z Brazylią mogłyby stanowić pozytywny akcent w polityce zagranicznej. Po stronie brazylijskiej, zbliżenie się do Stanów Zjednoczonych byłoby dużym sukcesem, takim jakiego wciąż brak na koncie prezydent Rousseff. Dla kraju aspirującego do rangi mocarstwa, uznanie a nawet wsparcie Stanów jest elementem niezbędnym. W ostatnich dwudziestu latach relacje brazylijsko-amerykańskie zaliczały wzloty i upadki. Różnice w podejściu do kwestii takich jak kolumbijskia polityka antynarkotykowa, brazylijski program nuklearny i kosmiczny, idea wolnego handlu w regionie, polityka Chaveza, zamach stanu w Hondurasie oraz irański program nuklearny przyczyniły się do chłodnych stosunków między dwiema największymi gospodarkami i demokracjami na półkuli zachodniej. Pomimo wielu wspólnych wartości, obopólny brak zaufania dalej stoi na drodze do zacieśnienia kontaktów.   Inwigilacja ze strony NSA to niezbity dowód na nieufność Stanów Zjednoczonych. Pytanie na ile zebrane w ciągu lat informacje potwierdzają ich obawy wobec Brazylii.  
 
Tłumaczenie: Agata Wissuwa